Nieletnie
dziewczynki upijają nam się na eleganckiej gali. Dodatkowo piją to, w obskurnych i brzydkich, plastikowych kubkach! No dobra, nie oszukujmy się,
na górnym Manhattanie to całkiem normalne. Kto z nas tego nie robił? Trzeba
sięgać po różne środki, byleby nie zjechać z nudów na takiej imprezie. Wszystko
byłoby całkiem na poziomie dziennym, gdyby nie fakt przyłapania na gorącym
uczynku K. i H., jak dolewają mocnej whisky do bezalkoholowego ponczu. Przecież
za plecami kręcą wam się rodzice, a wy bezkarnie częstujecie tym alkoholem
innych niepełnoletnich.
Oczka
wam się już świecą, K. uśmiecha się chyba do każdego napotkanego faceta, zaś H.
smęci gdzieś przy stole nie reagując na to co dzieje się wokół. Przyjaźni
raczej nie stworzycie. No i uważajcie na konsekwencje.
XOXO
WASZ PLOTKARA.
