Piękna i bestia



Czyżby szykowało nam się kolejne LOVE STORY?

Na to wygląda. Dość częste spotkania, siedzenie razem w klasie po godzinach, to musi coś oznaczać. Nie oszukujmy się. Wszystko byłoby jak z bajki, gdyby nie fakt, iż ten związek chyba nie ma prawa bytu. Czemu? Już wam tłumaczę.

On jest ćpunem – taak, chyba już wiecie o kogo chodzi. Ona zaś jest jego nauczycielką. Owszem nasza królewna dopuściła się już wielu łamaniom zakazów, ale to wygląda już na coś poważnego. W pewnym sensie są parą idealną, oboje są równie pokręceni. Co nie zmienia faktu, że gdy wyjdzie to na jaw, pani L. za pewne zniknie tak szybko z życia D. jak się też pojawiła. 

Skąd mam na to dowody? Otóż zaobserwowałam wraz z moimi asystentami, ciągłe odwiedzinki. Jak nie u niej, to u niego. Raczej nie wpadają do siebie na korepetycje. Dodatkowo ostatnio siedzieli dość długo, sam na sam w szkolnej pracowni. Nie jesteśmy ślepi. Mam również świeże dowody, tam wyżej macie zdjęcie. Sobotni poranek, godzina ósma rano, a tutaj Dominic wychodzący z budynku, w którym zamieszkuje nasza Pani profesor. 

Na pewno coś się święci.
Mam nadzieje, że wam się uda. No i, że Luison nie wyleci ze szkoły.

XOXO PLOTKARA

2 komentarze:

  1. Tyle miłości <3

    OdpowiedzUsuń
  2. zdjęcie totalnie z zaskoczenia, jaki piękny profil twarzy! <3

    OdpowiedzUsuń