Nieznajoma znajoma



Idę sobie spokojnie przez Upper East Side, niczego się nie spodziewając… No dobra żartuje, zawsze się spodziewam, że coś popsujecie i dacie mi powód do pisania. Dlatego ZAWSZE mam oczy dookoła głowy, a mój iphone jest w ciągłej gotowości. 

Piąta aleja, pełno ludzi, ale go na pewno bym nie przegapiła w tłumie. Nasz piękny Ch. wychodzący z jednej z tamtejszych kawiarni. I wtedy postanowiłam zaczekać i zobaczyć, z kim wyjdzie. Przecież miał tyle możliwości: Rose, Vivienne, Wednesday, Pani Luison! A tym czasem widzę jakąś blondynkę, której totalnie nie znam! Skąd ona się u licha tu wzięła? I kim ona w ogóle jest? Bo z gestów wykonywanych przez nasze ciacho, wnioskuję, iż wcale nie jest mu obojętna.

Liczę na was moje kruszynki, bez tak ważnej wiedzy nie zasnę. 


WASZA SMUTNA PLOTKARA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz